poniedziałek, 9 stycznia 2012

Pielęgnacja dłoni+ kremy do rąk


Dłonie są wizytówką kobiety,to słyszymy od lat.Ale co możemy zrobić aby się ich nie wstydzić?
Popularne są maseczki z parafiny,zabiegi pielęgnacyjne u kosmetyczki.Jednak prawda jest taka,iż pomimo tych wszystkich dobrodziejstw,wiele kobiet nie robi nic z tym problemem.
Nie potrzeba wydawac kroci aby móc cieszyc się gładką skórą dłoni.
Moim"Must have" jest Krem ochronny "Bambino".
To jest już moje 3?opakowanie.Używam go rano,przed wyjściem z domu i wieczorem,przed pójściem spać.
Moja przygoda z popularnym kremem dla dzieci zaczęła się w marcu zeszłego roku,gdy moje ręce nosiły znaki zimy.Próbowałam wielu kremów do rąk przeznaczonych do pielęgnacji i nawilżania zniszczonej skóry.Nawet czerwonego Garniera,który tak dobrze poradził sobie ze skóra dłoni mojej mamy,niestety moje dłonie stawiały opór.Wybawieniem był Bambino-lekka konsystencja:

To był strzał w 10.Lżejsza konsystencja doskonale nadała się do moich dłoni.Plusem była łatwość z jaką można było wsmarować krem-co jest bardzo ważne w przypadku suchej skóry(nie można jej jeszcze bardziej podrażnić).Wydaje mi się,że krem o lżejszej konsystencji ma ładniejszy zapach(może to przez to,że nie ma dodatku tlenku cynku.
Podsumowując,nazwa"krem pielęgnacyjny" doskonale określa zadania kremu-pielęgnuje zniszczoną skórę i zostawia delikatny filtr na dłoniach,który jest dla mnie ważny.Zaś krem w "metalowej puszcze"-ochronny jest doskonały jako dalszy etap pielęgnacji skóry rąk.Jest gęstszy i tłusty;)
Zdecydowanie POLECAM.
+ kremy do rak,których obecnie używam:
Tego kremu chyba nie muszę nikomu przedstawiać:kokosowy krem do rąk Ziaja(ok.5 zł)
Piękny zapach(uwielbiam kokos pod każdą postacią).Znakomity jeżeli skóra rąk jest delikatna i nawilżona.Używałam go już przed kremem Bambino ale nie zauważyłam poprawy po nim.+ za zapach:P
Krem kupiony ok.2 miesięcy temu w Biedronce(o produktach Be Beauty w kolejnym poście).Urzekła mnie cena(ok.4 zł/125ml) i zapach wydaje mi się,że najładniej pachniał.Mam wrażenie,że sprawuje się lepiej niż Ziaja jeżeli chodzi o działanie nawilżające i wygładzające.Dużym + dla mnie jest to,że nie jest wodnisty(nienawidzę takich kremów) i utrzymuje się długo na skórze.Ma w swoim składzie wapń,wosk pszczeli i naturalny jogurt.Chyba te wszystkie wielkie marki powinny zacząć się obawiać,produktów Biedronkowych nie można spisywać na straty:].



czwartek, 5 stycznia 2012

Podsumowanie 2011 cz.1

Mamy 5 dzień 2012 roku więc wypadałoby podsumować perełki i najgorsze produkty 2011 roku.
Produkt o którym słyszałam,ale zaczęłam sprawdzać jego działanie kosmetyczne w zeszłym roku to OLEJEK RYCYNOWY,znany powszechnie jako środek na przeczyszczenie:D
Zaczęłam używać olejku,aby przyspieszyć proces "odrastania" włosów;).Podczas ich mycia do szamponu dodawałam kroplę olejku(większa ilość obciąży włosy).Efekty były widoczne bardzo szybko(zwłaszcza jak ma się farbowane włosy).Już po niecałym miesiącu użytkowania widoczne były ok.1 cm odrosty, a co za tym idzie musiałam częściej sięgać po farbę.Jak wcześniej farbowałam włosy  3 razy w roku,to używając olejku  musiałam je farbować po niecałych 3 miesiącach bo odrosty nie wyglądały estetycznie.Ale w końcu chodziło o to,żeby włosy szybciej urosły;].
Z olejkiem zapoznały się również moje paznokcie,ale muszę przyznać,że kilka razy tylko przyłożyłam się do wsmarowywania mazi wacikiem bo jest to zajęcie żmudne a z drugiej strony nie lubię mieć na paznokciach czegoś oleistego co długo schnie.Dlatego oceny nie wystawiam.Warto spróbować-dla osób o mocnych nerwach^^.
Na wielu portalach można przeczytać,że olejek rycynowy jest też dobrą odżywką dla rzęs zmęczonych tuszowaniem.Kilka razy próbowałam,ale różnicy nie zauważyłam bo stan rzęs ani się nie pogorszył ani się nie polepszył.
Jak na ten moment daję odpocząć moim włosom od olejku.Po ok. 6 miesiącach użytkowania włosy są widocznie nim obciążone.
Produkt zdecydowanie ma pewne miejsce na półce w mojej łazience ale od czasu do czasu trzeba go wsunąć w głąb szafki.